2013/11/23

10

łzy spływały jej ze smutnych oczu, które na nic szukały jakiegokolwiek sensu trwania w tym. oboje dobrze wiedzieli, że są w sobie zakochani. że to nie jest miłostka, tylko miłość. miłość, w której się cierpi, od której się płacze i pije dużo alkoholu. bywały dni gdy papieros za papierosem przeplatany buziakiem i ulubionym wyznaniem stawały się najlepszym czasem. bywały dni, gdy rzucała szklankami, szarpała za ramię i bawiła się w zabawy, że tak powiem, pewnej Zuzki P.

do najbardziej ulubionych dni zaliczały się te, w których zapominało się o wszelkich chorobach o podłożu psychicznym, wszelkich uprzedzeniach. były na tyle silne, że przeszłość nie mogła ich pogrzebać.
jak bywa w każdej bajce.. alkohol rozmywa perspektywy. zawleczki, nakrętki i kapsle. brak zaufania, nigdy jej nie ufał. krzyk, złość, pojebane słowa.
nadal się kochali.

2013/11/17

9

życie to DZIWKA.
krótko, zwięźle i na temat. podejmowanie decyzji stało się chyba jakąś zabawą, wygląda inaczej niż zwykle. każdy dzień mija inaczej niż zwykle. mogłabym kurwa napisać książkę na ten temat, o złym życiu, jak te wszystkie pisareczki. alkohol, smutna miłość, nerwica, a może i jakiś rodzaj depresji?
błądzę od dobrego humoru po wkurwienie maksymalne. opętało mnie już coś złego... ale co zrobić? nic. w końcu to tylko życie - dziwka.
aloha!!!

2013/10/26

8

jak można nazwac czlowieka, który chce uciec od tego, co kocha? pomijając określenie WARIATKA, bo to jest juz wiadome od dawna. ciągle czegoś chce, moze tego co bylo a może tego co jest. brakuje mi zdrowego rozsądku i to nieprawda, że siebie kocham najbardziej. modle się, abym stała sie znowu zimna suka i pierdolona egoistka.
tylko jak to zrobic, gdy udalo mi sie nauczyć uczuć i o dziwo, ja pierdole, spodobało mi sie to.

tylko wziać muzykę za rękę i czekać.