jak można nazwac czlowieka, który chce uciec od tego, co kocha? pomijając określenie WARIATKA, bo to jest juz wiadome od dawna. ciągle czegoś chce, moze tego co bylo a może tego co jest. brakuje mi zdrowego rozsądku i to nieprawda, że siebie kocham najbardziej. modle się, abym stała sie znowu zimna suka i pierdolona egoistka.
tylko jak to zrobic, gdy udalo mi sie nauczyć uczuć i o dziwo, ja pierdole, spodobało mi sie to.
tylko wziać muzykę za rękę i czekać.