2013/10/26

8

jak można nazwac czlowieka, który chce uciec od tego, co kocha? pomijając określenie WARIATKA, bo to jest juz wiadome od dawna. ciągle czegoś chce, moze tego co bylo a może tego co jest. brakuje mi zdrowego rozsądku i to nieprawda, że siebie kocham najbardziej. modle się, abym stała sie znowu zimna suka i pierdolona egoistka.
tylko jak to zrobic, gdy udalo mi sie nauczyć uczuć i o dziwo, ja pierdole, spodobało mi sie to.

tylko wziać muzykę za rękę i czekać.

2013/10/23

7

doskonały czas, by coś napisać!
zmieniło się miejsce zamieszkanka, żegnam Jeżyce, witam Łazarz. co miało mi zrobić gorzej, gorzej się zapowiadało, wyszło mi na lepsze. w końcu zmiany czasem jednak bywają dobre. co u mnie? po staremu. z okna widok na Głogowską, piję desperadosa, szkoła jak zwykle w dupie. staram się odrzucić wszystko co złe na bok i po prostu ŻYĆ i KOCHAĆ. cóż... po dwóch piwach to staje się zdecydowanie łatwiejsze.
wróciła do mnie jedna przyjaźń, jedna odeszła, bilans zachowany.
no, to by było na tyle w sumie. żyję od spotkania do spotkania, albo od papierosa do papierosa. jak kto woli. żegnam moi mili z kawałkiem dnia