i cóż, że chcemy bardziej niż myślimy. dzieją się pewne rzeczy, które chcemy za wszelką cenę podciągnąć pod pewne dobre kategorie w życiu. nieważne, jak bardzo są niszczące, jak wiele tracimy, ile łez i nieprzespanych nocy to nas kosztuje. liczy się tylko jedna, jedyna rzecz. BYĆ MOŻE i KIEDYŚ uda nam się to naprostować i osiągnąć to, czego naprawdę pragniemy. wybieramy coś jako masę, która w naszych oczach jest plastyczna. i tu pojawia się wielki błąd. to, co powinno być plastyczne już dawno zastygło tak jak punkt w którym tkwimy. krótko i na temat, a i tak w tym jestem. nie ma róży bez kolców...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz